Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 3 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Zabijanie zwierząt"
#71
Nie cierpię jedzenia fast-foodów, a jedyne co tam kupuje to sałatka i cola.
Reply
#72
Takie dziecko uważa, że najlepsze dla niego są słodycze Dodgy , niektóre rzeczy trzeba dziecku wpoić. Nie można jeść samych słodyczy, samych owoców. Co za dużo to nie zdrowo. Trzeba jakoś dietę urozmaicać, żeby dziecku się nie znudziło np. jedzenie samych schabowych, ale też, żeby dziecko się prawidłowo rozwijało.

Atup ja czasami jakiegoś longera zamówię z KFc, ale tak to z Subwaya coś kupuje (jakieś kanapki czy co)
Atdown dorzuciłem swoje 3 groszeTongue
Reply
#73
Ja sobie wszytko odpuściłem bo np po sałatkach które stoją na podwórku w paletach normalnie chodzą sobie gołębie i czasami nawet nikt ich nie odgania

Horgarath:
Dwa posty wcześniej właśnie pisałem o urozmaiceniu diety Tongue żeby raz był schabowy raz leniwe raz omlet raz żeberka Big Grin
Reply
#74
Żegnajcie sałateczki z Maca, nigdy już do fast'a nie pójde.
Horgarath:
Sam mojego dzieciaka (o ile będę miał) będę karmił warzywami i mięsem na zmianę, a do słodyczy będzie miał dostęp tylko w godzinach wieczornych Smile
Reply
#75
Ja (jeśli będę miał) to bd go karmił warzywkami i mięskiem+ jakieś inne typu pierogi, kopyta leniwe, a słodycze w weekendy, niech się cieszy Smile
Reply
#76
Lepiej nie w wieczornych bo nie zaśnie, dzieci cukier bardzo pobudza, lepiej jako deserek Tongue


Sam jeszcze mówiłem wam o zakwaszeniu organizmu, bo to jest bardzo ciekawy temat i tak na prawdę nim można się kierować co jeść. Są rzeczy które działają na organizm zakwaszającą obniżając nasze ph, jest to szkodliwe bo można w przenośni powiedzieć, że przez wpływ kwasu ciało się "rozkłada", ale na szczęście natura dała również rzeczy uzasadniające Big Grin dlatego nie mówię nie do słodyczy i takich rzeczy bo co to by było za życie bez jakichś przyjemności? Tongue Ale gdy jem coś nie zdrowego staram się to wyrównać czymś zdrowym


Jeszcze dodając na temat rozrostu kur tymi hormonami wzrostu, kura w hodowli ( czyli jest zamknięta w maluteńkiej klatce podawane są jej antybiotyki, i tylko je i się wydala) w takiej hodowli dorasta ona do pełnych rozmiarów w ciągu 3 miesięcy a w hodowli karmiona ziarnami na wybiegu 2-3 lat. A to tylko mały kawałek tematu najsmutniejszy jest związany z cielęciną Sad
Reply
#77
Wiesz co good idea, słodycze będzie dostawał do szkoły jakiegoś batonika, i po obiadku coś słodkiego.
Ze zwykłego tematu nasza rozmowa przeszła na bardziej logiczne tematy.
Reply
#78
Ogółem oba tematy są warte uwagi Tongue ja od dłuższego czasu bardzo interesuje się zdrowym odżywianie, ale też zacząłem trafiać na tematy tego hodowania mięsa, bo o wiele mniej ludzi było by przeciw gdyby one były hodowane tak że jest sobie krowa/kura ona zdąży sobie pożyć no a potem jak to ujmę "przysłuży" się w wyższym celu, ale nie trzymanie w pudełku bez światła niczego pakowanie żeby tylko urosła i zabijanie masowe z czego duża część się marnuje.

Pięknym obyczajem, moim zdaniem był indiański zwyczaj dziękowania zwierzęciu za to, że pozwoliło się schwytać i, że dzięki niemu będzie w stanie wyżywić swoją rodzinę/plemię
Reply
#79
Ładny obyczaj, popieram, ale teraz chyba nie polujemy, więc jak kupimy mięso w sklepie to chyba nie będziemy mu dziękować?
Reply
#80
No niestety powiedziałbym, że jeśli coś mu mówić w obecnym momencie to raczej przeprosić za chciwość ludzką, bo w końcu hodowle zwierząt dzisiaj można nazwać tylko "masową produkcją" Sad Produkujemy za dużo, tylko żeby było nie tak jak powinno być. Taki "boss" posiadający firmę nie widzi cierpienia tych zwierząt on je tylko przelicza na pieniądze. Cielęcina jest jak jedzenie malutkich dzieci, nawet nie chce pisać jak się je hoduje bo to już chyba gorzej niż mniejszości od 1939 do 1945r.
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)