Thread Rating:
  • 1 Vote(s) - 3 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
"Zabijanie zwierząt"
#61
Smile 
ale takiego schabowego to byś teraz do ryjka wpakował
Reply
#62
Napisałem że spożywam mięso gdyż jestem bardzo do niego przyzwyczajony, lecz znacznie je ograniczyłem. Kiedyś nie myślałem nawet o tym żeby w jakimkolwiek stopniu przybliżyć się do stylu życia wegetarianina, ale z wiekiem zależy mi na zdrowiu i samopoczuciu, a ten styl mi to umożliwia
Reply
#63
Twoje myślenie mi się podoba, jeść mięso ale nie przejść na wegetarianizm. Nie radzę ci przechodzić na wegetariznizm, bo jak ci się mięcha zachcę to całą świnkę zjesz.
Reply
#64
Myślałeś... co ci w tym mięsku nie pasuje. To prze kobietę? Ona cię do tego skłoniła?
Reply
#65
Wiesz co to placebo? Jak wierzysz, że pomoże to i posmarowanie kałem ci pomoże. Cool

Quxis:
"Mięso odżywia komórki rakowe" Co ma rak do mięsa? Każdy pokarm odżywia komórki rakowe, bo to tak samo twoje komórki jak te zdrowe... -.-

O choresterolu nawet nie mów, bo ma on zaniżone normy. To co jest normą jest uważane za podwyższony jego stan, a kto na tym zyskuje?
Reply
#66
Rozciągnę temat ogółem na zdrowe odżywianie i powiem tak zostałem tak, moim cele osobistym jest jeszcze większe ograniczenie spożywania mięsa i tylko do takiego przyrządzanego w domu gdyż od pewnego czasu wszystkie fast-foody mnie zaczęły obrzydzać. Ograniczyłem spożywanie cukru i nauczyłem się jeść znacznie większej ilości warzyw, zacząłem regularnie ćwiczyć (i naprawdę do ćwiczenia mięśni nie potrzeba mięsa, można je zastąpić brokułami, kalafiorem, szpinakiem, strączkowymi i wieloma innymi warzywami oraz owocami Big Grin ). Szczerze teraz patrząc wstecz cieszę się ze swoich decyzji Smile
Reply
#67
Myślisz, że dobrze wpajać dziecku od małego wegetarianizm? Bo widzę, że masz wiedzę na te tematy i jestem ciekaw opinii.
Reply
#68
Mam kolegę który w wieku 5 lat sam przestał jeść mięso bo nie czuł takiej potrzeby, a sam jestem za po prostu zdrowym odżywianiem dziecka, dasz dziecku kotlecik, OK spoko, ale nie dawać mu go np. codziennie lub jakiegoś szajsu z fast-foodu. Niech następnego dnia zje nie wiem jakiś omlet, leniwe, za dwa dni niech zje np. żeberko ( niech będzie również urozmaicona ta dieta) tylko wszystko w odpowiednich ilościach Tongue

A jeśli chodzi o samo wmawianie, jestem za tym że dzieciom nie można niczego wmuszać ( niektórych rzeczy trzeba nauczyć, (np dobrego wychowania, ogólna edukacja), jeżeli zadecyduje że to jest dla niego dobre ok, jeżeli będzie jadł mięso to nie jest złe, lecz jeśli mu się to zmieni niech go nikt na siłę od tego nie odciąga.
Reply
#69
Fast-foody są już niedobre. Nie wiem jak można jeść te tłuszcze, rozumiem wypad z kolegami, wziąść sobie frytki, cole i ew. jakąś sałatkę, ale żeby tam się codziennie odżywiać?
Reply
#70
Akurat tłuszcze zwierzęce i cukry są ściśle powiązane z rakiem. Ale to jest bardzo obszerny temat. Są dwie metody jego leczenia klasyczna ( wycinanie, chemia) i tak zwana niekonwencjonalna i tutaj już się temat bardzo rozgałęzia, ale jedną z metod jest całkowite zaprzestanie jedzenia mięsa i cukru, nie spożywanie alkoholu i jeszcze innych produktów, od tego rak ma sam z siebie umrzeć i akurat znam dwie osoby które w ten sposób zostały wyleczone bez najmniejsze integracji do wnętrza ich ciał.

Doprzodu: Ja mam dodatkowo na podwórku zaplecze fast-foodu i nawet nie chcesz wiedzieć co tam się dzieje czasami z jedzeniem albo jakie "szczurki" tam biegają, a cudzysłów ze względu że są czasami rozmiarów kota, raz się przeraziłem po prostu co to, ale powód też jest oczywisty w tym mięsie od kurczaka jest pełno hormonów wzrostu aby one po prostu szybko urosły (kury) i było dużo mięsa, co również potem wpływa na nas Sad
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 2 Guest(s)