Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy zwierzeta pójda do nieba?
#91
Nie mają uczuć? Pozdrawiam. Więc czym dla ciebie jest np. pies? Zlepkiem atomów żyjącym nie wiadomo po co i dlaczego no bo przecież nie posiadają nawet uczuć. Człowiek to nie zwierzę? Proponuję zajrzeć do podręcznika od biologii, ale jak już mówiła jedni wolą średniowieczne prawdy, drudzy naukę. Dałeś minusa Wagabundzie za obrazę uczuć religijnych, a sam w swoim poście piszesz że trzeba być kretynem aby wierzyć w reinkarnację. A co z ludźmi którzy w to wierzą, tzn. że jednak po reinkarnacji można być np. zwierzęciem typu kot, pies a niekoniecznie narodzić się jako człowiek? Tymi słowami ich nie obrażasz? Wyznawcy Islamu też powiesz że jest kretynem bo to nie twoja religia?

P.S Jeśli chcesz dać mi minusa za obrazę twoich uczuć religijnych, to proszę bardzo.



Malinowa Poziomka:
Pierwszy raz słyszę, aby zwierzęta nie miały mózgu. Huh
Reply
#92
Pies jest dla mnie zwierzęciem, który służy głównie po to, by pomóc ludziom przeżyć, głównie na takich terenach jak np. Antarktyda, gdzie psy są niezastąpione. Poza tym, jak każdy wie, różne rasy przydają się do różnych rzeczy. Jedne do polowań, inne do pomocy starszym...I po to wg mnie jest pies. Po to został stworzony. Żeby służył swemu panu, człowiekowi. Oczywiście mięso psa jest jadalne, więc jak zajdzie konieczność, to sprawą całkowicie normalną jest, że się go zje. I wybacz, ale teoria ewolucji jest pogmatwana od początku do końca. I tak, wolę "średniowiecze" niż naukę, bo nauka potwierdza to, o czym głosiło średniowiecze. Mówisz biologia. Człowiek zwierzęciem? Ciekawe. Człowiek pochodzi o Małpy? Jeszcze lepiej. Obrażasz mnie pisząc, że mam ten sam korzeń, co czarny. Mało piszę o ewolucji bo niewiele przeczytałem na ten temat. Ale dla mnie całkowicie jasną sprawą jest, że człowiek nie wyewoluował od małpy, krowy, psa czy stokrotki, tylko że został stworzony na końcu, by władać tymi, którzy już się znajdowali na Ziemi. I nieważne, czy stworzył ich Bóg, czy też, jak niektórzy wolą, zamieszani byli w to kosmici, którzy sami stworzyli człowieka. Ludzie mają różne zdanie, wierzą w różne rzeczy. W jednym się zgadzają- nie można wierzyć w "naukowe" kłamstwo o ewolucji. Ta sama nauka twierdzi na przykład, że największą prędkością na świecie jest prędkość światła i nie da się jej przekroczyć. To KŁAMSTWO. Nauka oficjalnie uznaje model atomu wg Bohra, który tak naprawdę wygląda zupełnie inaczej, więc to KŁAMSTWO. Mógłbym wymieniać jeszcze godzinę, ale po co? Upartych, głupich, zaślepionych, niemyslących i tak nie przekonam. Nie sugeruję, że znajdujesz się w którejś z tych kategorii, uprzedzam. ALe Ci, którzy samodzielnie myślą, obserwują i wyciągają wnioski mają dostateczną liczbę powodów, by nauce nie wierzyć. Również odnośnie teorii ewolucji. Dałem minusa za obrazę uczuć, ale nie pisałem, że trzeba być kretynem, by wierzyć w reinkarnację. Napisałem, że trzeba być kretynem aby wierzyć, że można zostać zwierzakiem czy kwiatkiem. I w tym momencie bronię PRAWDZIWYCH wyznawców, tak to nazwijmy, reinkarnacji. Bo, wbij to sobie wreszcie do głowy, nigdzie nie jest napisane i nikt nawet nie ma zamiaru o tym pisać, że człowiek może być kimś innym, niż człowiekiem. reinkarnacja to ciągła wędrówka, wędrówka dusz. Świat duchowy, gdzie żyją wszystkie dusze i świat ziemski, czyli fizyczny, gdzie dusze mogą wstąpić w ludzi i narodzić się, by doświadczyć ciałem. Zwierzaki i rośliny duszy nie mają, nie mogą więc owe dusze "wejść" w takiego psa, żyda, czy żyrafę.
Nie obrażam żadnej wiary. Każdemu człowiekowi należy się szacunek. Szanuję araba, poganina, chrześcijanina. I cenię ich, naprawdę ich cenię o wiele bardziej, niż ateistów. Bo jest coś, co łączy nawet najbardziej zwalczajace się religie- wiara w świat duchowy, niematerialny, wiara w Boga. A wierzący znaczy: nieograniczony przez materializm. Wierzący, znaczy: mający otwarte oczy. Zupełnie odwrotnie do ateisty. I dlatego każda wiara, najgłupsza nawet, stoi nieporównywalnie wyżej od najmądrzejszego nawet ateizmu.

EDIT: Czekam na odpowiedź, nie ma minusy.
Reply
#93
Pies jest towarzyszem i kompanem doskonałym, nie zdradzi swego pana jak człowiek człowieka za nic.

Psy mają uczucia, każde zwierzę je ma. Tyle że nasza ludzka cywilizacja nie jest jeszcze w stanie tego pojąć i udowodnić.

Jesteśmy zwierzętami jak inne, jedynie z lepszą percepcją i większą pojemnością mózgu, co wynikło z ewolucji. Ja w Boga wierzę, ale zasady Kościoła i to wszystko to jest normalnie śmieszne.

Człowiek ma po prostu wrodzoną manię wyższości, dlatego ubzdurał sobie, że jest wybraną przez Niego i jedyną istotą rozumną we Wszechświecie.
Reply
#94
Hm, według mnie każdy; lew, żyrafa, nosorożec, pies, kot, chomik, czy karaluch zostanie zapomniany, rozpłynie się. Tak samo najbardziej inteligentne zwierze, jakim jest człowiek. W końcu skończy się jego "królowanie". Myślicie, że Bóg istnieje? Nie wmawiam wam, że nie, ale popatrzcie za okno. Czy Bóg chciałby tego świata? Zabrudzonego, skażonego nienawiścią, chyba nie.
Reply
#95
Smile 
Ja za oknem mam widok na pola, szeleszczące, nawet duże drzewa.
I nie chcę żadnego innego świata.
Są zakątki, dla których chce się żyć.
Ale teraz wyobraź sobie, że nie ma jeszcze planety Ziemia, jest tylko wiele niepoukładanych cząstek, materii i innych rzeczy o których nie mam pojęcia. Nawet przez 120923493 trylionów, milionów i bilionów lat, wg. mnie to nie poukładałoby się SAMO w człowieka, zwierzę. Udział boski musi być, jak dla mnie.
Reply
#96
To teraz mały wykład.

Jak już wiemy, Wszechświat jest ogromny. Jest też udowodnione, że człowiek od zarania dziejów ma w sobie choć kilka procent manii wyższości. A więc żaden z nas nie wie, czy Bóg istnieje, ale na tym polega wiara. Jednak wiara w wyobrażenie Boga przez Kościół jest głupotą. Człowiek jako jedyny trafi do Nieba?
Czemu Bóg się nie ujawni? A no tak, "Ci co uwierzyli, a nie widzieli, będą błogosławieni." Doskonała wymówka wymyślona przez... LUDZI.
Czemu to właśnie istota, która tej planecie najbardziej zaszkodziła, a nie niewinne zwierzę, miałoby trafić do Raju?
Ale czy w ogóle istnieje Raj? Tu znowu pojawia się mania wyższości, że człowiek zazna tam takich cudów jakich nigdy na Ziemi nie spotkał.
Jesteśmy, i zapewne nie jedynym, stworzeniem, które po prostu ma lepszą percepcję i większą pojemność myśli i danych.

Bóg istnieje raczej, ale na pewno nie taki wyobrażany przez Kościół. Ani żaden wyobrażany przez każdą żywą istotę.
Reply
#97
No, masz racje.

To, że świat jest zły, zepsuty, i ble ble, to wina ludzi. Ja tam kocham konie, koty, psy i nie wyobrażam sobie żeby te MĄDRE, INTELIGENTNE I UCZUCIOWE istoty miały wyparować
Reply
#98
A wg mnie Selvyn wcale nie ma racji, ale to już kwestia wiary, a mieliśmy mówić o zwierzakach. Nie wyobrażam sobie, żeby jakaś krowa, łoś, kundel czy gryfojeż miał mi łazić pod nogami, jak już znajdę się w raju. Nie wyobrażam sobie, żeby nawet najpiękniejszy konik zajmował tam jakiekolwiek miejsce. Bo i po co? Czym będzie się dla nich różnił raj od tego świata? Nauczą się mówić? Świetnie... ; ]
Reply
#99
Z mojej natury mam ochote ci coś odpyskowac ale nie chce knebla.

Napisałam, że przecież nie muszą chodzić obok NAJŚWIĘTSZEGO Z NAJŚWIĘTSZYCH, NIETYKALNEGO BROŃ BOŻE PRZEZ ZWIERZĘTA EARENDURA, ale że mogą mieć jakby, swój własny kącik.
Reply
To dobrze, że znasz hierarchię wartości i nie probujesz umieszczać zwierzaków przed ludźmi. Natura jest wielka, ale to nie ta wiara ^^
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)